Góry to nie tylko wędrówka

26-27 września uczniowie klas: 5a, 6a, 6b, 7a i 8c, pod opieką p. M. Grzebyk, ks. R. Grzesika, p. R. Sztaby i p. R. Różańskiego, udali się na wycieczkę w Góry Świętokrzyskie. Z samego rana w dobrych humorach wyruszyliśmy ze szkoły. Pierwszym przystankiem były Kurozwęki, gdzie wzięliśmy udział w grze terenowej na polu kukurydzy znajdującym się tuż obok rokokowo-klasycystycznej rezydencji rodu Kurozwęckich. Ubłoceni, ale zadowoleni, ruszyliśmy dalej. Zatrzymaliśmy się w Nowej Słupi i stamtąd szlak, zwany “Drogą Królewską”, wiódł nas na Święty Krzyż, gdzie obejrzeliśmy zabudowania klasztorne, krypty oraz Muzeum Przyrodnicze Świętokrzyskiego Parku Narodowego. Udaliśmy się także na platformę widokową na gołoborze, a następnie szybkim krokiem zeszliśmy do Huty Szklanej, gdzie czekał autokar, który zawiózł nas do Parku Rozrywki i Miniatur Sabat Krajno. Tam mieliśmy okazję zajrzeć do kina 6D, obejrzeć aleję miniatur, prezentującą niezwykłe budowle świata, a także spróbować swoich sił w parku linowym. Ten punkt programu dostarczył wszystkim wielu wrażeń, ale nawet ci mniej doświadczeni uczestnicy wycieczki wykazali się odwagą i sprawnością fizyczną. Pełni emocji udaliśmy się do miejsca noclegowego, gdzie czekał już na nas gorący posiłek.

Drugiego dnia wycieczki, zaraz po śniadaniu ruszyliśmy do Oceaniki – kompleksu wielkoformatowych akwariów, w którym zobaczyliśmy najróżniejsze gatunki zwierząt wodnych oraz usłyszeliśmy na ich temat bardzo ciekawe i okraszone sporą dawką humoru komentarze pana przewodnika. Drugim punktem programu była wizyta w Zagnańsku, gdzie już od siedmiu wieków rośnie Dąb Bartek, jedno z najbardziej znanych drzew w Polsce. Nasze odwiedziny nie trwały długo, ponieważ już czekało na nas Centrum Nauki Leonardo da Vinci. To największy w województwie świętokrzyskim, a drugi co do wielkości w Polsce, obiekt popularyzujacy nowoczesną naukę poprzez zabawę i doświadczenia. Można tutaj m.in. zapoznać się z budową ludzkiego ciała, zbudować most samonośny wg wskazówek Leonarda da Vinci, przejechać trasę na wózku inwalidzkim, zobaczyć, jak, dzięki współpracy, tworzyć budowle. Wszystkie przeprowadzone doświadczenia obudziły w nas instynkty odkrywcze, a także poczucie, że taka nauka znacznie szybciej wchodzi do głowy, niż kiedy korzysta się jedynie z książek. Kiedy opuściliśmy Centrum, udaliśmy się jeszcze do zamku w Chęcinach, skąd podziwialiśmy piękne widoki, a na koniec odwiedziliśmy Centrum Neandertalczyka, w którym mogliśmy poznać warunki życia ludzi i zwierząt w czasach prehistorycznych. Podczas powrotu nie opuszczał nas dobry humor, a śpiewanym piosenkom nie było końca.

Niestety, wszystko, co dobre, szybko się kończy. Wróciliśmy spełnieni, ponieważ udało nam się zobaczyć nowy kawałek Polski, a w planach już mamy następną wycieczkę…

Galeria

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *