8 grudnia, w przedszkolu i szkole podstawowej, zakończyliśmy akcję “Szlachetna Paczka”. Udało nam się zrealizować wszystkie potrzeby wybranej rodziny! Stało się to dzięki całemu sztabowi ludzi o dobrych sercach: uczniom, rodzicom oraz nauczycielom.
Z całego serca dziękujemy wszystkim, którzy wspomogli naszą akcję i przekazali choćby najmniejszą rzecz. Każdy drobiazg miał znaczenie. 11 grudnia członkowie Samorządu Uczniowskiego wraz z opiekunami przystąpili do zapakowania zgromadzonych produktów. Powstał pokaźny stos 25 paczek, który podczas “weekendu cudów” wolontariusze Szlachetnej Paczki przekazali rodzinie.
Relacja ze spotkania z rodziną przy wręczeniu paczki (imiona członków rodziny zostały zmienione)
Spotkanie z rodziną pani Elżbiety było pełne ciepła, wzruszeń i autentycznych emocji. Już od progu dało się wyczuć lekkie zdenerwowanie i niepewność, które szybko ustąpiły miejsca radości i niedowierzaniu, gdy okazało się, jak wiele dobra zostało dla nich przygotowane.
Najbardziej poruszona była sama pani Elżbieta. Kiedy uświadomiła sobie, że wszystkie rzeczy są nowe i tak pięknie zapakowane, nie kryła wzruszenia – kilka razy otarła łzy, powtarzając, że nie pamięta, kiedy ostatni raz ktoś zrobił dla niej coś tak dobrego. Szczególnie ucieszyła się z koca, mówiąc, że będzie idealny „dla córki, żeby było jej ciepło, bo ma zawsze lodowate nogi”. Dotykała go wielokrotnie i nie mogła się nadziwić, jaki jest miły. Z dużą ulgą zareagowała też na blendery, od razu planując, jak wykorzysta je w codziennym gotowaniu. Widok dwóch urządzeń sprawił, że odetchnęła, czując się zabezpieczona na długi czas. Widać było, że codzienne obowiązki staną się łatwiejsze, a dom zyska potrzebne wyposażenie.
Atmosfera w domu stawała się coraz lżejsza. Szczególną radość wniosła obecność wnuków. Krzysztof z uśmiechem i wyraźnym entuzjazmem oglądał sportowe spodenki i buty – rozmiary były idealne, co od razu dodało mu pewności siebie. Tadeusz również nie krył zadowolenia z nowych rzeczy, a jego energia była najlepszym dowodem na to, jak bardzo te prezenty były trafione. Nieopisana radość malowała się na twarzy chłopca, kiedy otworzył kopertę, a w niej znalazł bon na wymarzone lekcje muzyczne oraz bon na zakupy.
Cała rodzina wielokrotnie powtarzała, że nie spodziewała się takiej pomocy. Pani Elżbieta mówiła drżącym głosem, że nie wie, jak się odwdzięczy i nie wierzy, że są na świecie tak dobrzy ludzie. Obiecała, że będzie o Darczyńcach pamiętać w swojej codziennej modlitwie. Był to moment ciszy i uścisków – prostych gestów, które mówiły więcej niż słowa. Dzięki Państwa wsparciu ta rodzina poczuła się zauważona i otoczona troską. To nie były tylko paczki – to była nadzieja, ulga i ciepło, które zostaną z nimi na długo.
